IFM - Bogactwo możliwościPrzewaga globalnych rozwiązań

Franklin Templeton o rynku japońskim.

Choć nadal jesteśmy pogrążeni w smutku po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi i uderzeniu fali tsunami w Japonii, uważamy, że wpływ tej katastrofy na gospodarkę może okazać się tylko tymczasowy. Przerwy w dostawach energii i zakłócenia łańcuchów dostaw, szczególnie w branży motoryzacyjnej i elektronicznej, powoli są eliminowane, a produkcja wraca na właściwe tory. Tokyo Electric Power Co. (TEPCO), operator elektrowni Fukushima, która odniosła straty w wyniku trzęsienia ziemi, zawiesił planowane na kwiecień i maj wyłączenia zasilania, co oznacza, że dostawy energii elektrycznej nie są obecnie w żaden sposób ograniczone.
  
W czerwcu, TEPCO i japoński rząd mają zaapelować do lokalnych mieszkańców o oszczędzanie prądu, ale nawet gdy zużycie energii wzrośnie w okresie letnim, skutki dla gospodarki powinny być względnie ograniczone – moce produkcyjne TEPCO najprawdopodobniej wzrosną w najbliższej przyszłości, a planowane oszczędności energii o ok. 10% powinny skutecznie zapobiec poważnym cięciom produkcji. Symbolicznym wydarzeniem było ponowne otwarcie tokijskiego Disneylandu 15 kwietnia, które spotkało się z nadspodziewanie dużym zainteresowaniem odwiedzających.
  
Zagrożenie poważną awarią reaktora jądrowego w Japonii było poważne, jednak uważamy, że wkrótce powinno zostać wyeliminowane. Temperatura reaktorów w elektrowni Fukushima stopniowo spada, podobnie jak poziom promieniowania na zewnątrz instalacji, co oznacza, że zatrzymano uwalnianie materiału radioaktywnego. Prace w elektrowni cały czas trwają, a coraz większego znaczenia nabiera kwestia odszkodowań dla okolicznych mieszkańców, rolników i rybaków, jak również plany rządowego wsparcia dla TEPCO.
   
Należy zwrócić uwagę, że obszary najbardziej poszkodowane przez trzęsienie ziemi, uderzenie fali tsunami i kryzys nuklearny, czyli prefektury Iwate, Miyagi i Fukushima, znajdują się poza głównym japońskim łańcuchem produkcyjnym, który rozciąga się od Tokio do Osaki. Łączna populacja tych trzech prefektur to 5,7 milionów, czyli ok. 4,5% całkowitej populacji Japonii, a ich udział w japońskim produkcie krajowym brutto (PKB) wynosi ok. 3,6%.1 Choć prace związane z odbudową zniszczeń mogą mieć pewien korzystny wpływ na wzrost gospodarczy, uważamy, że skala niezbędnych inwestycji nie jest tak duża, jaką japoński rynek już uwzględnia w wycenie papierów spółek.
   
Koncentrujemy się na przedsiębiorstwach wyróżniających się, według nas, atrakcyjną wyceną, zrównoważonym wzrostem rentowności oraz potencjałem do wykorzystania zarówno ogólnoświatowego cyklicznego odbicia gospodarczego, jak i trendów sekularnych notowanych w samej Japonii. Są to na przykład, spółki zarabiające na rosnącym popycie na samochody wśród konsumentów w USA, rozwoju globalnego rynku smartfonów czy oczekiwanym odbiciu japońskiego rynku nieruchomości od obecnego minimum.
   
Nasze średnio- i długoterminowe prognozy dla japońskich rynków akcji są optymistyczne, jednak nadal nie można mieć pewności co do ostatecznego wpływu katastrofy na zyski spółek i kondycję japońskiej gospodarki. Spodziewamy się dalszych korekt prognoz ekonomistów i analityków branżowych w dół, które mogą być przyczyną wzmożonych krótkoterminowych wahań na rynkach.
   
Japońskie przysłowie mówi, że „jeżeli chcesz ominąć małe kamienie we mgle, możesz iść wolno i patrzeć pod nogi, ale stracisz z oczu kierunek podróży”. W warunkach dużej niepewności, inwestorzy w Japonii powinni trzymać się rozsądnego planu działania i przyjąć długi horyzont inwestycyjny. Realizując nasze strategie inwestycyjne, zachowujemy konserwatywne podejście do aktywnych czynników ryzyka, starając się osiągać jak najlepsze wyniki na podstawie analizy fundamentalnej.
 
Źródło: Franklin Templeton Investments
26-05-2011

 

 


Katowice | Warszawa | Wrocław | Nota prawna | Copyright 2003-2012 by INVESTMENT FUND MANAGERS S.A.