Tempo wzrostu chińskiego produktu krajowego brutto przekroczyło prognozowane przez ekonomistów 9,5%. Ceny konsumpcyjne były we wrześniu o 3,6 proc. wyższe niż przed rokiem – poinformował urząd statystyczny w Pekinie. Szybszy od spodziewanego wzrost potwierdza znaczenie Chin dla globalnego ożywienia, ale też wzmaga żądania, by Pekin zezwolił na szybszą aprecjację juana. Na rozwiązanie tej kwestii nie ma póki co większych szans – we wtorek chiński bank centralny po raz pierwszy od 2007 r. zdecydował się na podniesienie stóp procentowych, co ma przede wszystkim przeciwdziałać inflacji, ale może też spowolnić tempo wzrostu.
Wg. opinii wielu ekonomistów obecny poziom inflacji jest pokłosiem ubiegłorocznej rekordowej akcji kredytowej i programu stymulacyjnego rządu, który zakończył się sukcesem. Inwestycje w miastach w pierwszych dziewięciu miesiącach br. były o 24,5 proc. większe niż w takim samym okresie przed rokiem, natomiast sprzedaż detaliczna we wrześniu była o 18,8 proc. większa niż rok temu.
Wczorajsze dane makroekonomiczne są kolejnym potwierdzeniem, że tempo wzrostu chińskiej gospodarki wprawdzie bardzo powoli, ale systematycznie zwalnia i wygląda to na stabilizację – uważa Brian Jackson, strateg od emerging Markets w Rogal Bank of Canada. Gospodarka jest wystarczając silna, by pozwoliło to na dalszą stopniową normalizację polityczną – powiedział Jackson. Przewiduje on, że w przyszłym roku chiński bank centralny podniesie stopy procentowe o pół punktu procentowego, a kurs juana w stosunku do dolara umocni się do 6,2 z wczorajszego 6,6449.
Źródło: Analizy Online za Parkiet.